Zajęta przynęta

Moja koleżanka prowadzi badania od pewnego czasu i sprawdza jak postrzegana jest osoba w związku, a jak typowy singiel. Jednym z badań było założenie na portalu „łączącym pary” profilu jako kobieta wolna, a drugi jako mężatka. Co ciekawe użyła tego samego zdjęcia, opisu. Różnica polegała tylko na tym, że raz w opisie była osobą wolną, a w drugim kimś w stałym związku. I co? Gdy powiedziała mi, że jako mężatka w dwa dni dostała ponad 50 ofert, a jako wolna zaledwie 4, to dała mi do myślenia. Po naszej rozmowie wynikło, że obecnie rośnie moda na mężatki i facetów „zajętych”. Gdy zapytałam jakie argumenty za tym przemawiają zacytowała mi słowa pewnego pana w średnim wieku, który napisał: ” Kobieta będąca w związku nigdy nie stanie się balastem dla mnie, gdy już obciąża budżet innego i to na stałe. Nie zależy jej na miłości, ale na miłostce. Chce chwili, gdy osoba wolna chce wieczności.”

Czyli wniosek jeden: Chcesz znaleźć chłopa to udawaj, że jesteś zajęta… no chyba, że szukasz owej „wieczności”.

Wpis opublikowaliśmy 24 sierpnia 2009

Ciche szepty bywają krzykiem

Zobacz koniecznie!